• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 22 wrzesień 2015 12:06

Platforma na dobrej drodze

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Niemiecki korespondent nadaje z Warszawy, że „sprawa imigrantów pomoże Platformie Obywatelskiej”. To godne uwagi, rzekłbym nawet – bardzo ciekawe.
Nie dlatego, żeby to była prawda. Żadne badania nie potwierdzają, by elektorat PO w istocie mobilizował się wokół hasła „ubogacania” Polski salafitami i wahabitami.

Owszem, można zaobserwować gorliwość w tej sprawie w obrębie salonu, czy – nieznacznie szerzej – żelaznego elektoratu dawnej Unii Demokratycznej. Choć i tam nie chodzi o imigrantów, tylko o nową okazję do przeżywania emocji wyższości nad „polskim ciemnogrodem”, miotania gromów na ksenofobię, antysemityzm i konstatowania, że Polska ma odrażającą twarz i spowija ją „odór czarnej sotni”. To postawa bardzo wyraźnie obecna w debacie publicznej, bo rozpowszechniona wśród celebrytów i tzw. autorytetów – ale wyborczo mało opłacalna, co udowodnił los wspomnianej nieboszczki UD i jej kolejnych wcieleń.

Doniesienie niemieckiego korespondenta jest ciekawe dlatego, że najprawdopodobniej opiera się on na tym, co „się nosi” w kręgach zbliżonych do władzy. „Platforma skorzysta na podzieleniu społeczeństwa i ponownym rozpaleniu wojny polsko-polskiej w sprawie imigrantów” nie jest informacją o obiektywnej rzeczywistości – jest informacją o przekonaniu PO bądź jej medialno-intelektualnego zaplecza, że tak będzie, że warto w wojnę o imigrantów wchodzić, walić Polaków po łbach sloganami o miłosierdziu, ksenofobii i długach jakie mamy wobec Europy.

Jest w tym ta sama gorliwość, która popchnęła Lisa do wywijania fejkowym tłitem ośmieszającym Kingę Dudę i jej ojca, w przekonaniu, że w ten sposób pomoże Komorowskiemu wygrać. I dobrze… (źródło): Dziennik.pl

Czytany 8477 razy

Artykuły powiązane

  • Dewarzechizacja, czyli przerąbane Dewarzechizacja, czyli przerąbane

    Historia się powtarza, wszelko za każdym razem nieco inaczej. Na przykład, nie ma już „aktywu robotniczego”. A była to ważna instytucja.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • Nigdy więcej września Nigdy więcej września

    Dnia pierwszego września, pozwólcie, mili Państwo, że daruję sobie komentowanie bieżącej nawalanki między pisem a antypisem i tłumaczenie, że wbrew przekonaniu części mediów istnieje jeszcze życie poza nimi.

  • Demokracja zbydlęcona Demokracja zbydlęcona

    Przykro to pisać, gdy się całe życie było republikaninem, ale demokracja, jaką znamy, kończy się.

  • Making EU great again! Making EU great again!

    O czym tu dumać na warszawskim bruku nazajutrz po wizycie prezydenta USA, jak nie o tej wizycie?