• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 22 wrzesień 2015 12:06

Platforma na dobrej drodze

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Niemiecki korespondent nadaje z Warszawy, że „sprawa imigrantów pomoże Platformie Obywatelskiej”. To godne uwagi, rzekłbym nawet – bardzo ciekawe.
Nie dlatego, żeby to była prawda. Żadne badania nie potwierdzają, by elektorat PO w istocie mobilizował się wokół hasła „ubogacania” Polski salafitami i wahabitami.

Owszem, można zaobserwować gorliwość w tej sprawie w obrębie salonu, czy – nieznacznie szerzej – żelaznego elektoratu dawnej Unii Demokratycznej. Choć i tam nie chodzi o imigrantów, tylko o nową okazję do przeżywania emocji wyższości nad „polskim ciemnogrodem”, miotania gromów na ksenofobię, antysemityzm i konstatowania, że Polska ma odrażającą twarz i spowija ją „odór czarnej sotni”. To postawa bardzo wyraźnie obecna w debacie publicznej, bo rozpowszechniona wśród celebrytów i tzw. autorytetów – ale wyborczo mało opłacalna, co udowodnił los wspomnianej nieboszczki UD i jej kolejnych wcieleń.

Doniesienie niemieckiego korespondenta jest ciekawe dlatego, że najprawdopodobniej opiera się on na tym, co „się nosi” w kręgach zbliżonych do władzy. „Platforma skorzysta na podzieleniu społeczeństwa i ponownym rozpaleniu wojny polsko-polskiej w sprawie imigrantów” nie jest informacją o obiektywnej rzeczywistości – jest informacją o przekonaniu PO bądź jej medialno-intelektualnego zaplecza, że tak będzie, że warto w wojnę o imigrantów wchodzić, walić Polaków po łbach sloganami o miłosierdziu, ksenofobii i długach jakie mamy wobec Europy.

Jest w tym ta sama gorliwość, która popchnęła Lisa do wywijania fejkowym tłitem ośmieszającym Kingę Dudę i jej ojca, w przekonaniu, że w ten sposób pomoże Komorowskiemu wygrać. I dobrze… (źródło): Dziennik.pl

Czytany 8695 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Faszyzm urojony Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna.

  • Dewarzechizacja, czyli przerąbane Dewarzechizacja, czyli przerąbane

    Historia się powtarza, wszelko za każdym razem nieco inaczej. Na przykład, nie ma już „aktywu robotniczego”. A była to ważna instytucja.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • Nigdy więcej września Nigdy więcej września

    Dnia pierwszego września, pozwólcie, mili Państwo, że daruję sobie komentowanie bieżącej nawalanki między pisem a antypisem i tłumaczenie, że wbrew przekonaniu części mediów istnieje jeszcze życie poza nimi.