• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 22 wrzesień 2015 12:06

Platforma na dobrej drodze

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Niemiecki korespondent nadaje z Warszawy, że „sprawa imigrantów pomoże Platformie Obywatelskiej”. To godne uwagi, rzekłbym nawet – bardzo ciekawe.
Nie dlatego, żeby to była prawda. Żadne badania nie potwierdzają, by elektorat PO w istocie mobilizował się wokół hasła „ubogacania” Polski salafitami i wahabitami.

Owszem, można zaobserwować gorliwość w tej sprawie w obrębie salonu, czy – nieznacznie szerzej – żelaznego elektoratu dawnej Unii Demokratycznej. Choć i tam nie chodzi o imigrantów, tylko o nową okazję do przeżywania emocji wyższości nad „polskim ciemnogrodem”, miotania gromów na ksenofobię, antysemityzm i konstatowania, że Polska ma odrażającą twarz i spowija ją „odór czarnej sotni”. To postawa bardzo wyraźnie obecna w debacie publicznej, bo rozpowszechniona wśród celebrytów i tzw. autorytetów – ale wyborczo mało opłacalna, co udowodnił los wspomnianej nieboszczki UD i jej kolejnych wcieleń.

Doniesienie niemieckiego korespondenta jest ciekawe dlatego, że najprawdopodobniej opiera się on na tym, co „się nosi” w kręgach zbliżonych do władzy. „Platforma skorzysta na podzieleniu społeczeństwa i ponownym rozpaleniu wojny polsko-polskiej w sprawie imigrantów” nie jest informacją o obiektywnej rzeczywistości – jest informacją o przekonaniu PO bądź jej medialno-intelektualnego zaplecza, że tak będzie, że warto w wojnę o imigrantów wchodzić, walić Polaków po łbach sloganami o miłosierdziu, ksenofobii i długach jakie mamy wobec Europy.

Jest w tym ta sama gorliwość, która popchnęła Lisa do wywijania fejkowym tłitem ośmieszającym Kingę Dudę i jej ojca, w przekonaniu, że w ten sposób pomoże Komorowskiemu wygrać. I dobrze… (źródło): Dziennik.pl

Czytany 8816 razy

Artykuły powiązane

  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja.

  • Prawdziwe wybory Prawdziwe wybory

    Arłukowicz, Borusewicz, Hubner, Kamiński (Michał), Kluzik-Rostkowska, Mężydło, Pitera, Rosati, Sikorski, Ujazdowski, Zalewski... Kogo pominąłem ze sławnych "perekińczyków", którzy przeszli z opozycji do PO za czasów, gdy rządziła ona, rozdawała na prawo i lewo konfitury, i wydawało się wielu, że będzie rządzić wiecznie? 

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Faszyzm urojony Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna.

  • Dewarzechizacja, czyli przerąbane Dewarzechizacja, czyli przerąbane

    Historia się powtarza, wszelko za każdym razem nieco inaczej. Na przykład, nie ma już „aktywu robotniczego”. A była to ważna instytucja.