czwartek, 07 styczeń 2016 10:24

Ludzie mają jeszcze internet

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
');
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
  • Oceń ten artykuł
    (13 głosów)
    Ludzie mają jeszcze internet uZiemkiewicza.pl

    "Ludzie mają jeszcze internet", odgrażają się usuwani z mediów propagandyści PO i PSL. Ha, ha, ha...

    ...gdyby nie to, ptysie, że miliony Polaków nie zagląda do internetu i wierzy telewizji, byłoby po was już w 2010!

    Czytany 6349 razy

    Artykuły powiązane

    • Wojna, panie tego Wojna, panie tego

      Korwin opowiadał kiedyś bajeczkę o najeździe ludożerców na szczęśliwą wyspę. Hordy ludożerców runęły, by zmusić mieszkańców rajskiej krainy do ludożerstwa, ci bronili się dzielnie, ale, niestety, męstwo nie wystarczało – problem w tym, że obrońcy musieli dostarczać swoim oddziałom prowiant i grzebać zmarłych, a ludożercy pożerali trupy, więc nie musieli ani jednego, ani drugiego. Aż w krytycznej sytuacji obrońcy powiedzieli sobie – trudno, jakkolwiek to obrzydliwe, jest skuteczne, więc też musimy zacząć się żywić ludzkim mięsem. Dzięki temu wyrównali szansę, spuścili najeźdźcom bęcki i ostatecznie ich wygnali.

    • Polityka niższości, wyższości i prędkości Polityka niższości, wyższości i prędkości

      O Unii Europejskiej słyszymy w mediach głównie kompletne bzdury, które nijak się mają do rzeczywistości i obliczone są na szarpanie emocjami (bo też, właściwie, dlaczego akurat ten temat miał być wyjątkiem?). Jedną z takich „modnych bzdur” jest rzekoma groza, że oto powstanie „unia dwóch prędkości”, i w tej „unii dwóch prędkości” my znajdziemy się w „prędkości” wolniejszej.

    • Bruksela, czyli zmiana narracji Bruksela, czyli zmiana narracji

      Porównywanie "opozycji totalnej" z Konfederacja Targowicką uważałem jeszcze parę miesięcy temu za retoryczną, czy wręcz propagandową przesadę obozu władzy. Teraz już nie. Albo, inaczej powiem – jeśli na początku była to przesada, to dziś już nie. Podobieństwo osiemnastowiecznych "patriotów", którzy w obronie przed konstytucyjnym zamachem 3 maja zwrócili się do mocarstw – gwarantów "praw kardynalnych" o objęcie Rzeczypospolitej Obojga Narodów "procedurą kontroli praworządności" do obecnej "opozycji totalnej", opozycji już nie tylko wobec rządu, ale wobec państwa, któremu odmawia ono prawa do reprezentowania obywateli i nazywa "państwem PiS" naprawdę staje się coraz bardziej oczywiste.

    • Piotrusia Pańcia strajkuje Piotrusia Pańcia strajkuje

      Trudno powiedzieć, ile osób odpowiedziało na wezwanie mediów do wzięcia udziału w „strajku kobiet” ósmego marca. W Warszawie w manifestacji na placu Konstytucji wzięło udział, według policji, 3 tysiące uczestników, według warszawskiego ratusza 17 tysięcy. Nawet jeśli bezkrytycznie przyjąć tę drugą liczbę – zdecydowanie mniej, niż udawało się do „pokazywania czerwonej kartki rządowi” namówić tym samym mediom w zeszłym roku. Nawet jeśli przyjąć tę pierwszą – zdecydowanie za dużo, jak na protest pod hasłami tak głupimi i odrażającymi.

    • Eurociamajdan Eurociamajdan

      Polakom wydaje się, że polityka polega li tylko na głośnym deklarowaniu, czego się chce, i równie głośnym protestowaniu przeciwko temu, czego się nie chce. Otóż polityka nie na tym polega – przestrzegał przed laty Roman Dmowski. I w innym miejscu dodawał, że w polityce nie istnieją pojęcia słuszności i braku słuszności, ale wyłącznie siły i braku siły.