czwartek, 18 luty 2016 18:36

Dudek, Karpowicz, Warzecha, Staniszewski - Plusy dodatnie

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Rafał Ziemkiewicz: Szalona szafiarka twierdzi, że mąż kazał. Ostatni argument wskoczył na miejsce - mamy dokumenty których "nigdy nie było". Wszystko dawno opisane przez historyków, potępione przez autorytety i zagłuszone przez media.

Modelowy obłudnik Tartufe z Moliera dobiera się bezczelnie i otwarcie do żony pewnego człowieka. A ona mu uważaj bo mąż nas zobaczy. Tartufe na to, że choćby to widział na własne oczy to i tak nie uwierzy...

26 lat Kiszczak trzymał takie kwity w szafie. Kiszczak to mówił, że ma i jak pokaże to niejedna aureola spanie. I nikt się nie pokwapił. Ta III Rzeczpospolita która miała być prawdziwa, została zbudowana na kłamstwie monstualnym.
Celiński właśnie przed chwilą w rozmowie twierdzi, że "prawda truje". To jeden z elementów towarzyskich wspierających ten trend transformacji.
Najbardziej ciekawy wpis dzisiejszego dnia na pewnej społecznościówce "szkoda, że na tego kurdupla z Żoliborza nic nie ma" - to charakterystyczne.

Czy mamy już III wojnę światową i czy będzie Brexit. O tym m.in. dzisiaj w Plusach. Dług USA to 19 biliardów.

 

Prof. Antoni Dudek: Na razie otwarto pierwszy z 6 pakietów które zostały zabrane z domu Kiszczaka. Mnie interesuję te inne dokumenty które zostały przekazane. Kiedy się dowiemy zależy od prokuratorów.
Nie ma racjonalności, albo nie jest dostrzegalna, w postępowaniu wdowy po Kiszczaku.

Rafał Ziemkiewicz: Czy Kiszczak miał powody, żeby szykować te dokumenty do archiwum akt nowych?
Prof. Antoni Dudek: Być może Kiszczak uznał, że kiedy do władzy doszedł Kwaśniewski, że te dokumenty już nie mają wartości, ale ktoś go mógł przed tym podtrzymać.

Rafał Ziemkiewicz: Czy Lech Wałęsa będzie nadal zaprzeczał?
Prof. Antoni Dudek: Oczywiście, Wałęsa powie, że to są materiały które zostały sfabrykowane w ramach operacji "Ambasador" mającej na celu uniemożliwienie przyznania mu Nagrody Nobla.

Rafał Ziemkiewicz: Czy ujawnienie tych dokumentów - przez generałową Kiszczakową - będzie czymś wstrząsającym i załamie narrację anty-PiS?

Prof. Antoni Dudek: To zależy czy to reszta dokumentów będzie równie wstrząsająca. Jeśli to będą materiały analityczne, na ten przykład, to sprawa w ciągu kilku tygodni przygaśnie. Dla PiS ważne jest teraz żeby pokazało że umie rządzić krajem. A do tego nie wystarczy program 500+

 

Jarosław Ćwiek Karpowicz

Rafał Ziemkiewicz: Panie doktorze "III wojna światowa już się zaczęła" - to komentarz jednego z polityków. Czy to tak jest?

Jarosław Ćwiek Karpowicz: Politycy jeśli chcą coś ugrać to tak mówią. Teraz właśnie jeden z polityków rosyjskich twierdzi, że Turcja może być zapalnikiem III wojny. Turcja wielokrotnie dawała sygnał, że jeśli korytarz który Turcja posiada zostanie zagrożony, to może wejść w konfrontację na lądzie. Ten scenariusz jest chyba jednak mało prawdopodobny. Zwykle jest w odpowiednim momencie dyscyplinowana przez największego sojusznika - USA.

Jarosław Ćwiek Karpowicz: To co się dzieje w Syrii, to jest poniekąd wynik polityki Tureckiej. Kiedy Asad przestał wspierać politykę Erdogana rozpoczęła się pewna faza konfliktu.

Rafał Ziemkiewicz: Czy ten konflikt będzie trwał, czy w chwili osłabienie jednego z graczy i jak któryś się osłabi to wszystko się wywróci?

Jarosław Ćwiek Karpowicz: Trochę jest to podobne do Bałkanów przez I wojną. Jednym z elementów napędzania konfliktów tam istniejących jest ropa naftowa.

Rosyjska polityka koncentruje się na wykorzystywaniu słabości innych państw. Obserwujemy to na Ukrainie i w Europie. Rosjanie są w tym mistrzami.

Ukrainie doskwiera silna pozycja oligarchów. Niejasna rola Julii Tymoszenko, była w koalicji nieustannie ją krytykując. Rosjanie gmatwają maksymalnie tamtejsze sprawy, gyż nie są w stanie stworzyć żadnej otwarcie prorosyjskiej siły.

 

Komentatorzy:

Rafał Ziemkiewicz: Czy to wpłynie i jak bardzo - na polską politykę? Myślę o teczce Wałęsy.

Łukasz Warzecha Wsieci:
To niczego nie zmienia. Cenckiewicz i Gontarczyk już dawno to napisali. Zmieniła się siła medialna tych którzy bagatelizowali sprawę. Pytanie czy fakt, że te dokumenty były miały wpływ na prezydenturę Wałęsy. Prawdopodobnie 500+ lub sprawa frankowiczów jest dla wyborców ważniejsza.


Mariusz Staniszewski Wprost:
To już wpływa. To odkrywa nam prawdę o narracji pookrągłostołowej. Teraz już nie będzie można utrzymywać, że to Wałęsa obalił komunizm. Wiarygodność Wałęsy spadła do zera. Przez ostatnie 27 lat kłamał mówiąc że nie współpracował i że nie brał pieniędzy.

Ziemkiewicz: Panowie: Narodowy Plan Rozwoju?
Mariusz Staniszewski: Jeżeli jest ogłoszony plan. A za kilka miesięcy dopiero ma się ukazać "mapa drogowa" do niego, to jaki jest sens jego ogłaszania? To wszystko fajnie brzmi, ale nie mamy wiedzy jak będzie realizowane. Nie wiedzą tego również przedsiębiorcy.

Łukasz Warzecha: Nie mam pretensji do planu. Jest faktem że istnieje pułapka średniego rozwoju. I Polska jest w tej pułapce. Pytanie brzmi czy państwo będzie dofinansowywało czy też będzie dawało impulsy rozwojowe. To podobna sytuacja jak z funduszami europejskimi które uzależniają. To jest bardzo wizjonerski plan który musi być obliczony na bardzo długo. Jedna kadencja to zaledwie budowanie podstawowych mechanizmów. Druga to być może jakiekolwiek pierwsze efekty. Bez szerokiej koalicji ten plan ma małe szanse. A trudno o koalicję gdy krytyka zasadza się na tekstach typu: "pokażcie mi ten bilion" Ryszarda Petru.

Czy Mateusz Morawiecki mówiąc o konstytucji dla biznesu będzie miał siłę ją zrealizować, czy też słowa słowami, a życie życiem.

Ziemkiewicz: Chciałbym żebyście skomentowali spotkanie Tuska ze Schetyną? Wydali oświadczenie że zawsze się przyjaźnili. Czy to aby nie jest tak jak w Quo Vadis kiedy Neron chwali Petroniusza? Ale kto tu jest Neronem, a kto Petroniuszem?

Warzecha: Być może Tusk czeka na porażkę Schetyny, który przejmuje platformę w bardzo złym stanie. Gdyby Tusk wrócił z Europy z tarczą, to może miałby jakieś szanse.
Staniszewski: Myślę, że czas Tuska w Polsce się skończył.

Adres do strony na której pojawi się całość audycji: RadioPlus

 

Czytany 6388 razy

Artykuły powiązane

  • Wałęsa, wielki cwaniak Wałęsa, wielki cwaniak

    Jedynie prawda jest ciekawa, twierdził Józef Mackiewicz, choć musiał za ten swój fanatyzm prawdy płacić okrutną cenę. W sprawie Lecha Wałęsy też jedyne, co ciekawe, to prawda. Prawda ta zaś znana jest od dawna i kategoryczne stwierdzenie grafologów, że donosy i pokwitowania przechowywane w szafie Czesława Kiszczaka są autentyczne, nie wniosło do niej niczego nowego. Każdy, kto się sprawą interesował, nie miał co do tego  najmniejszych wątpliwości już od dawna. Wszak fakt, że Wałęsa był w latach 1970-74 konfidentem SB o kryptonimie "Bolek" potwierdzony został już 20 lat temu, jeszcze przed Braunem, Cenckiewiczem, Gontarczykiem i Zyzakiem, w najbardziej wiarygodnym z możliwych źródeł - wykradzionych archiwach KGB, znanych jako "Archiwum Mitrochina" (fakt, że z polskiego wydania stosowny fragment jest do dziś usuwany).

  • Jak Lech z Donaldem Jak Lech z Donaldem

    No to świat już wie, kto został 45. prezydentem Zjednoczonych Państw Ameryki (zawsze mnie irytują te bezsensowne „stany”, które wrosły w polszczyznę dwa stulecia temu). Ale tylko ci, którzy śledzą aktywność Lecha Wałęsy w serwisach społecznościowych wiedzą, komu Donald Trump to zawdzięcza. Oczywiście – Lechowi Wałęsie. Dla wspomnianej grupy śledzących byłego „Lecha” na społecznościówkach to oczywiście żadne zaskoczenie. Wszystko, cokolwiek się na świecie zdarzy, ma jego zdaniem początek albo koniec w osobie Lecha Wałęsy. Który, nudząc się przy komputerze, niczym wielki wódz Kim Ir Sen w oficjalnych materiałach propagandowych KRLD „na poczekaniu rozwiązuje problemy, nad którymi próżno głowili się specjaliści całego świata”.

  • Gwóźdź programu - Chłodnym Okiem Gwóźdź programu - Chłodnym Okiem

    Jeżeli to nie była prawda, to pełen podziw i szacun dla Marzeny Rogalskiej za zdolności aktorskie. Najważniejsza w tym wszystkim jest jednak odpowiedź na pytanie: czyja to wina? Oczywiście PiSu. Miała być misja, a tu do telewizji śniadaniowej zapraszają magika i to w dodatku takiego, co mu się gwoździe mylą. Oczywiście poprzednia telewizja za czasów pana Brauna i jego poprzedników, była telewizją misyjną i poważną, a w programach śniadaniowych były rozwiązywane same poważne problemy.

  • Obrona prawa po łódzku - Chłodnym Okiem Obrona prawa po łódzku - Chłodnym Okiem

    Prezydent Łodzi postanowiła, że zablokuje sklep handlujący dopalaczami, który w świetle prawa działa jak najbardziej legalnie. Dlatego co postanowiła uczynić pani Zdanowska? Zrobiła remont chodnika na długości 4 metrów i postawiła tam strażników, żeby do tego sklepu nie można było wejść. Pani prezydent jest teraz bardzo zachwycona sama sobą, a także zachwycają się nią środowiska salonowe. Proszę teraz zwrócić uwagę i zastanowić się na czym polega całe strzępienie gęby przez wszystkie autorytety, KODy, że straszny PiS na czele z Kaczyńskim grasuje. Pojechanie po bandzie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego to jest pikuś w porównaniu z takimi chamskimi zagraniami pani prezydent. Nie ma tu żadnego prawa, nieważne że ten sklep jest legalny, ale pani Zdanowska ma władzę i sobie uznaje, że to nielegalne. Być może większość obywateli przyzna temu rację, ale ta na pozór błaha historyjka pokazuje w czym są lepsi obrońcy demokracji i prawa od strasznego PiS.

  • Być byłym Być byłym

    Stary żydowski żart (przepraszam, jeśli już czytelnikowi znany) opowiadany o różnych osobach, ale do tej pasujący najbardziej. Lech Wałęsa w jednym ze swoich objazdów po świecie obdarowany został kuponem znakomitej wełny na garnitur. Od razu poszedł do krawca w Londynie, ale ten stwierdził, że materiału jest za mało. Potem był w Paryżu, w Nowym Jorku – wszędzie krawcy odmawiali, mówiąc, że materiału nie wystarczy. Ale w końcu Wałęsa wrócił do Polski, a tu krawiec bez problemu przyjął zamówienie, uszył garnitur, i to z kamizelką, ba – odbierając go Wałęsa zauważył, że synek krawca paraduje w nowiutkim ubranku z tego samego materiału! A gdy zdumiony spytał, jakim to cudem, krawiec odpowiedział: po prostu tu pan nie jest taką wielkością jak tam.