środa, 22 luty 2017 10:10

Zarządzanie wariactwem

"Poradnik" tygodnika "Newsweek" dla niepogodzonych z wynikiem ostatnich wyborów obśmieli już chyba wszyscy, ale na wszelki wypadek przypomnę: tygodnik panów Ringera, Springera i Lisa pochylił się ze śmiertelną powagą nad ludźmi, którzy w "Polsce PiS" cierpią, wciąż nie mogąc się pogodzić z wynikami wyborów. Jedna pani nie może spać w nocy, bo myśli o tym "bezmiarze podłości" Kaczyńskiego, inna ma poty, skoki ciśnienia i drżą jej ręce, jeszcze inna "nigdy nie czuła nienawiści, a teraz czuje ją codziennie, jak włącza Tok FM" i słucha w nim o nowych zbrodniach PiS. Ktoś tam znowu, jak ogląda TVP, a zwłaszcza Wildsteina, to ma mdłości i nim trzęsie, ale z jakiegoś powodu ogląda. Ktoś inny miał remontować dom, a teraz nie może, bo PiS. Co przypadek, to lepszy.

wtorek, 27 grudzień 2016 11:24

Ciamajdan

Pod choinkę dwa skłócone obozy polityczne zafundowały krajowi szopkę, jakiej jeszcze nie było; internauci nazwali ją słowem, którego użyłem tu jako tytułu. Ponieważ nie wiem, na ile pilnie śledzili Państwo bieg wypadków – zresztą, nawet ci, którzy śledzą pilnie, też się w tym gubią – w wielkim skrócie przypomnę.

poniedziałek, 26 wrzesień 2016 12:20

Separatyści z antypisu

Niedawno odbył się w Warszawie „kongres sędziów”. Kilkuset sędziów – z około dziesięciu tysięcy – zjechało się na wezwanie liderów Krajowej Rady Sądownictwa i kilku sędziowskich organizacji, po to, by wysłuchać przemówień potępiających rząd PiS i przegłosować kilka antyrządowych deklaracji. Nie do końca poszło to zgodnie z zamierzeniem – jedna z przemawiających palnęła z piramidalnym brakiem wyczucia polszczyzny, że „sędziowie są nadzwyczajną kastą ludzi”, co – zapewne wbrew jej intencjom – doskonale odpowiada ich negatywnemu stereotypowi w społeczeństwie, więc przebiło się bardziej niż wszystko, co miało stanowić główne przesłanie imprezy.

wtorek, 13 wrzesień 2016 13:16

Życie pozorowane

Jednym z przejawów skretynienia polskiej demokracji jest nieustanne organizowanie debat sejmowych nad wnioskami o odwoływanie tego lub tamtego ministra, czy, jak ostatnio, marszałka Sejmu. Nie mają one żadnego praktycznego sensu, bo dopóki za rządem – czy marszałkiem – stoi sejmowa większość, wynik głosowania jest i tak z góry przesądzony. Ale „nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go”, jak pisała niegdyś śp. Agnieszka Osiecka. Wnioski o odwołanie tego lub owego służą tylko stworzeniu okazji do wygłaszania płomiennych przemówień.

piątek, 29 lipiec 2016 12:04

Polska-bis i Powstanie-bis

Elity III RP, jej salony, michnikowszczyznę - jakkolwiek to nazywać - cechuje mentalność totalniacka. Objaśniam ją zwykle (przepraszam, jeśli już Państwu ten przykład podawałem, ale jest klarowny i najlepszy) przypomnieniem tego, co się działo ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich. Kiedy do zarządów zaczęto wybierać "oszołomów", dziennikarze oddani establishmentowi, a często do niego należący, przyjęli to marszczeniem nosa, wyznaniami w typie "wstyd", ale jakoś znieśli. Jedna Lichocka w kilkuosobowym zarządzie była jeszcze do wytrzymania, bo się ją zawsze przegłosowywało i mogła co najwyżej zgłaszać zdania odrębne. Nawet, gdy doszlusowali do niej Wolski albo Czabański, prorządowa większość utrzymywała wokół niesłusznej części zarządu, a poniekąd i wokół części członków, swoisty kordon sanitarny. Byli, ale cokolwiek próbowali, większość uniemożliwiała. 

piątek, 22 lipiec 2016 12:16

Pała zwana Putinem

​Próbowałem policzyć, ile razy ostatnio słyszałem, że "PiS działa w interesie Putina", ale w końcu pogubiłem się w rachunku. Tym bardziej, że PiS nie pozostaje dłużny i równie chętnie wskazuje jako wspólników Władimira Władimirowicza PO i Nowoczesną. A jeszcze chętniej - i w tej sprawie zgodnie z "opozycją totalną" - partie działające na prawo od PiS. Można wręcz powiedzieć, że insynuowanie, jeśli nie świadomych związków z Putinem, to przynajmniej "działania w jego interesie" było zawsze pisowską "specialite de maison", którą antypis dopiero niedawno ukradł i obraca przeciwko twórcom tego sformułowania.

środa, 29 czerwiec 2016 09:48

Wszyscy wiedzą lepiej

Po prostu nie idzie uwierzyć, jacy głupi ci Anglicy. A jacy mądrzy nasi politycy, komentatorzy, zresztą nie tylko nasi – wszyscy, kto tylko nawinie się przed kamerę. Wszyscy wiedzą lepiej od samych Anglików, co dla nich dobre, wszyscy im współczują, ale i napominają surowo, że jak tak, to tak, muszą jak najszybciej odczuć konsekwencje swojej głupoty! Jak najszybciej i jak najbardziej surowo, niech ich zaboli, niech ich marny los odstraszy potencjalnych naśladowców!

piątek, 17 czerwiec 2016 13:12

Niemcy zawiodły demokrację - Chłodnym Okiem

Kolejne rozczarowanie obrońców demokracji, Niemcy zawiedli. Nie dość, że nie wygrali z Polakami, to dzieje się dokładnie to o czym mówił wykładowca ze Szczecina, były działacz Twojego Ruchu, powiązany z kodomitami. Nacjonalizm PiSowski wzmacnia się przez te całe zawody sportowe, co jest straszne. Nie dość, że PiS ma 40% poparcia, to ten ciemny naród wziął te pińćset, przepija te pińćset i jeszcze mu piłkarze wygrywają. Po prostu dramat.

Dział: Chłodnym Okiem
piątek, 03 czerwiec 2016 14:45

Obrona prawa po łódzku - Chłodnym Okiem

Prezydent Łodzi postanowiła, że zablokuje sklep handlujący dopalaczami, który w świetle prawa działa jak najbardziej legalnie. Dlatego co postanowiła uczynić pani Zdanowska? Zrobiła remont chodnika na długości 4 metrów i postawiła tam strażników, żeby do tego sklepu nie można było wejść. Pani prezydent jest teraz bardzo zachwycona sama sobą, a także zachwycają się nią środowiska salonowe. Proszę teraz zwrócić uwagę i zastanowić się na czym polega całe strzępienie gęby przez wszystkie autorytety, KODy, że straszny PiS na czele z Kaczyńskim grasuje. Pojechanie po bandzie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego to jest pikuś w porównaniu z takimi chamskimi zagraniami pani prezydent. Nie ma tu żadnego prawa, nieważne że ten sklep jest legalny, ale pani Zdanowska ma władzę i sobie uznaje, że to nielegalne. Być może większość obywateli przyzna temu rację, ale ta na pozór błaha historyjka pokazuje w czym są lepsi obrońcy demokracji i prawa od strasznego PiS.

Dział: Chłodnym Okiem
piątek, 03 czerwiec 2016 12:36

Co tu świętować?

Czwarty czerwca, rocznica tak zwanych "kontraktowych" wyborów i udaremnienia próby lustracji, podjętej przez rząd Jana Olszewskiego, to data wyjątkowo nie nadająca się do świętowania. A już szczególnie do świętowania wolności czy demokracji.

Strona 1 z 3