środa, 08 luty 2017 11:42

(O że)sz bardzo dzisiaj

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

Coraz bardziej wygląda to tak, jakby PiS za wszelką cenę starał się zmniejszyć swą popularność i w tym celu podawał opozycji totalnej różne piłki, takie że nic, tylko nogę przyłożyć i będzie gol – a opozycja totalna nawet z najlepszych podań potrafi trafić do własnej bramki.

[...]

Kiedy minister umieścił go wbrew prawu w kilku różnych radach nadzorczych, obdarował orderem, a potem zaczął bronić jak niepodległości, wydawało się, że ta sprawa zaszkodzi PiS bardziej niż całe KOD z Wyborczą i TVN razem wzięte. Tym bardziej, że zaczęło się grzebanie wokół Misiewicza i wyciąganie, a to, że jeździ najlepszą w resorcie limuzyną i ma „kartę drogową A” – cokolwiek to znaczy, ale ważni generałowie mają tylko „B” – a to że baluje, a to że jego wizyty w różnych jednostkach przypominają peerelowskie „paniki”, z przysłowiowym oddawaniem przez trepów honorów krokiem marszowym, a to że generał Skrzypczak stracił posadę, bo skrytykował jego panoszenie się w resorcie. Nawet nieważne, czy to zarzuty uzasadnione – smród to smród.

[...]

Ale Misiewicz trafił w ręce fachowców z oko.press, którzy posłużyli się prymitywną fałszywką, a jakby tego jeszcze było mało, media „totalnej opozycji” bez cienia zażenowania łyknęły kontaminacje jakiegoś faceta od, z przeproszeniem, Stonogi, bredzącego, że Misiewicz namawiał go do seksu z Kaczyńskim. I teraz mogą już oskarżać rzecznika MON o co tylko chcą. Albo, przykład drobny, ale charakterystyczny, histeria urządzona przez Nowoczesną po programie Macieja Pawlickiego. Pawlicki został odwołany? Nowoczesna na to – nam to nie wystarczy, żądamy dymisji prezesa Kurskiego. A dlaczego tylko dymisji, chce się zapytać, a nie publicznej chłosty albo wytarzania w smole i pierzu? I dlaczego tylko Kurskiego, a nie całej Rady Radiofonii i Mediów Narodowych na dokładkę?

[...]

Pisałem już i powtórzę – pisowski hardkor żyje tym samym złudzeniem, którym żył hardkor peowski. Że pół Polski po prostu zniknie i wymrze jak dinozaury. To złudzenie, na razie uprawdopodobniane głupotą reprezentantów obozu III RP, w którym po żenującej Kopacz i gapowatym Komorowskim na czoło wysunęły się osobniki jeszcze o klasę albo kilka klas niższe, w typie Kijowskiego, Mazguły czy Kasprzaka. Ale, tak z ręką na sercu – ilu w PiS jest ludzi kumatych? A i ci co jeszcze przetrwali są przecież przeważnie marginalizowani i sekowani przez krzykaczy podobnych do „prawicowego dziennikarza” z przytoczonej rozmowy.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: (O że)sz bardzo dzisiaj

Czytany 14544 razy

Artykuły powiązane

  • Humor funkcjonalny - Ucho prezesa Humor funkcjonalny - Ucho prezesa

    Cóż może być bardziej normalnego niż to, że satyryk parodiuje przedstawicieli władzy, śmieje się z panujących na górze układów, przedstawia rządzących polityków jako zabawnych obsesjonatów, ciamajdów czy świrów ku uciesze swojej publiczności i dla odreagowania oficjalnej polityki?

  • Banan warszawski Banan warszawski

    Co do mnie, zupełnie nie mam zdania co do projektu stworzenia "Metropolii Warszawskiej" poprzez włączenie w obręb obecnego "Miasta Stołecznego Warszawy" 32 sąsiednich gmin. Jak już chyba kiedyś tu wyznałem, mieszkam w tej największej polskiej wsi od 48 lat, ale jakoś wciąż się nie mogę z nią zidentyfikować. Nie mam wrażenia, żeby po zagładzie powstania w 1944 udało się to miasto przywrócić życiu. Udało się je tylko wybetonować i zaludnić przesiedleńcami z różnych stron, ten proces trwa zresztą nadal i wytwarza bardzo śmieszną grupę ludzi, którym się wydaje, że skoro tu akurat trafili, to są lepsi od innych. A zwłaszcza ci, co załapali się na Warszawę pięć lat temu, są lepsi od tych, którzy sprowadzili się tu tylko dwa lata temu.

  • Teledywersja Teledywersja

    Rankiem 12 maja 1926 roku warszawskie gazety przyniosły sensację: w nocy napadnięto dom marszałka Piłsudskiego! Strzelano do niego, cudem uniknął trafienia! Wiadomość szybko obleciała miasto, budząc poruszenie wśród stronników Komendanta, od dawna już bombardowanych przez jego otoczenie lamentami nad biedą, w jakiej żyje ten najbardziej zasłużony z Polaków, nad okazywaną mu niewdzięcznością oraz odsunięciem go od życia publicznego. Furia, w jakiej żyli, sięgnęła apogeum. I jak raz w samą porę, bo właśnie tego dnia jednostki dowodzone przez byłych legionistów zbuntowały się przeciwko rządowi i ruszyły na Warszawę. Efektem, jak wiemy z historii, była krótka, ale zacięta wojna domowa, ponad 360 zabitych i 1000 rannych, z czego wielką część stanowili cywile, którzy po obu stronach włączali się na ochotnika do walk ulicznych.

  • Wycie „Gazety Wyborczej” Wycie „Gazety Wyborczej”

    Środowisko „Gazety Wyborczej” wydaje z siebie bardzo sprzeczne komunikaty w kwestii, czy jest w poważnych tarapatach, czy ma się świetnie.

  • Totalne utotalnianie totalności Totalne utotalnianie totalności

    W odniesieniu do „totalnej opozycji” największym pytaniem jest: „czy się śmiać, czy się bać?”. Wbrew pozorom, odpowiedź nie jest łatwa, przynajmniej jeśli się trochę zna historię.

Więcej w tej kategorii: « Wycie „Gazety Wyborczej”