fr2
piątek, 20 styczeń 2017 14:30

Święto hejtu

Napisał

Z punktu widzenia konserwatywnego publicysty, styczeń jest miesiącem szczególnego hejtu. A już maksymalnie nasila się ów hejt w dniu dorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po prostu nie nadąża człowiek z kasowaniem wpisów, które są tak do siebie podobne, jakby ich autorzy wypełniali jakiś formularz: "ty katolicka k..., ch... p...y , nie dorastasz Jurkowi do pięt, w tym roku dam mu cztery razy więcej pieniędzy, zamiast wsadzać w d... pisowcom i tłustym biskupom, żebyś zdechł". Czasem dodawany jest jeszcze "argument", że "jak się nie podoba, to nie korzystaj ze sprzętu kupionego przez WOŚP", czasem jeszcze, w stylu pani Dryjańskiej, życzenia śmierci i chorób dla żony oraz dzieci. Kto ciekaw, może galerię charakterystycznych okazów obejrzeć na profilu Łukasza Warzechy, któremu, w przeciwieństwie do mnie, chciało się przez cały dzień skrinować i zawieszać.

wtorek, 17 styczeń 2017 10:28

Megakumulacja

Napisał

Tak nazwano w internecie polityczne wydarzenia ostatnich tygodni (wiem, wiem, kolejny już tydzień zawracam Państwu głowę „ciamajdanem”, ale co zrobię, kiedy ten cyrk nadal trwa?): „megakumulacją Kaczyńskiego”. Z jednej strony, znana już wszystkim sejmowa obstrukcja ze strony „totalnej opozycji”. Działania, delikatnie mówiąc, nie przynoszące ani PO, ani Nowoczesnej popularności. Niedawno zrobiono kilka sondaży na różne sposoby zadających to samo pytanie: „kto jest liderem opozycji wobec PiS”. Połowa respondentów wybrała opcję „nie ma nikogo takiego”, jedna czwarta wskazała na Kukiza, potem było długo, długo nic, Schetyna, Petru i pomniejsi. Co charakterystyczne, Kukizowi wystarczyło dla osiągnięcia tego wyniki nie robić nic, tylko od czasu do czasu składać deklarację „jako poseł i jako Polak wstydzę się za to, co się dzieje w parlamencie”.

poniedziałek, 16 styczeń 2017 09:34

Zawracanie uwagi

Napisał

Nieodparcie co i raz przypomina mi się kluczowa scena z dramatu Andrzeja Trzebińskiego „Aby podnieść różę”: bohaterowie na jakimś dachu świata grają o wszystko – w ping ponga. I nagle ginie im piłeczka. Ale stawka gry jest tak wysoka, że przerwać nie można, więc grają dalej – bez piłeczki. Można? Jeśli się Państwu wydaje, że nie można, to zerknijcie z łaski swojej w media.

piątek, 13 styczeń 2017 11:42

Błędy i wypuczenia

Napisał

Po miesiącu sejmowej awantury panel Ariadna przeprowadził na zlecenie jednej z gazet sondaż, co Polacy o tym myślą. Trzydzieści procent ankietowanych odpowiedziało, że w ogóle o tej sprawie nie słyszało. Kogoś to dziwi? Mnie nie. Próba rozpętania wielkich emocji wokół tego, czy budżet uchwalony w tej zamiast tamtej sejmowej sali jest uchwalony "z wadą prawną" czy bez "wady prawnej" obchodzi normalnego człowieka tyle, co problem, czy dla czyjegoś pełnego zadowolenia powinna być na nim przyłożona pieczątka okrągła, czy podłużna i w którym rogu.

czwartek, 12 styczeń 2017 10:00

Rok niespełnionej rewolucji

Napisał

Jak nie idzie, to nie idzie – powiedział polityk SLD w czasie, gdy seria kolejnych klęsk spychała tę partię na równię pochyłą. A przecież wydarzenia, które złamały jej potęgę, wydają się drobnymi potknięciami w porównaniu z tym, co wyrabia obóz, nazwijmy to, okrągłostołowy.

wtorek, 10 styczeń 2017 11:35

Requiem dla KOD

Napisał

I tak nikt by mi nie uwierzył, gdybym udawał, że zamierzam płakać po Komitecie Obrony Demokracji - więc dam sobie spokój. Dało się w tę pokraczną próbę użycia legendy KOR do obrony warstw posiadających III RP wciągnąć nieco ludzi poczciwych, których mi żal - ale też nie jest to żal aż tak dojmujący, żebym się miał ze współczucia pochlastać.

poniedziałek, 09 styczeń 2017 10:03

Farsa na rykowisku

Napisał

Wojnę łatwo zacząć, trudno skończyć, wiedzą mądrzy ludzie. Ani marszałek Kuchciński, który sprowokował sejmowy kryzys, ani liderzy PO i Nowoczesnej, którzy go wywołali, do mądrych się nie zaliczają. Dlatego, kierując się urażoną dumą i odruchami złości, delikatnie mówiąc, zupełnie nieprzemyślanymi, wpakowali nas w sejmową bijatykę o nie wiadomo co, której każdy dzień przynosi Polsce szkody i której zakończenia nie widać końca.

wtorek, 03 styczeń 2017 12:12

W spirali absurdu

Napisał

Skłamałbym mówiąc, że desperacka akcja PO i Nowoczesnej, którą w poprzednim felietonie nazywałem – w ślad za większością komentatorów – „ciamajdanem” jakoś wstrząsnęła Polską. Polska polityka uległa kompletnemu zablokowaniu, ale większości Polaków jest to głęboko obojętne. W sondażu CBOS ponad 60 proc. ankietowanych stwierdziło, że ich osobista sytuacja w mijającym roku uległa poprawie. W równoległym sondażu, jakie było najważniejsze wydarzenie polityczne ubiegłego roku, prawie połowa zakreśliła opcję – „nie wiem, nie interesuję się polityką”. Wśród pozostałych wygrały natomiast Światowe Dni Młodzieży i wizyta papieża Franciszka (ponad 20 proc.) i program 500+ (10 proc.) Zagrożenia dla demokracji, o których przez cały rok zdzierały gardła najbardziej wpływowe media, rzekome łamanie Konstytucji, Trybunał Konstytucyjny i pomruki Parlamentu Europejskiego oraz Komisji Europejskiej za istotne uznało zaledwie parę procent.

poniedziałek, 02 styczeń 2017 10:50

Czas pelikanów

Napisał

Nie pamiętam, kto pierwszy nazwał wyborców PO „lemingami”; niektórzy przypisują tę skromną zasługę mnie, inni śp. Seawolfowi, ale może pierwszy był jeszcze ktoś inny. Szło o liczną grupę wyborców aspirujących do wielkomiejskiego dobrobytu i prestiżu, przeważnie kończących studia lub różne kursy i zaczynających pracę w korporacjach, których oczekiwania zupełnie przegapił w kampanii wyborczej 2007 PiS, a z którymi doskonale skomunikowała się wtedy PO.

piątek, 30 grudzień 2016 10:51

Nieudacznik roku

Napisał

Naturalną rzeczy koleją, przychodzi czas rozmaitych podsumowań, rankingów, co było w ubiegłym roku ważne, co dobre, a co złe, kto zasługuje na miano "człowieka roku" i tak dalej. Z góry mnie od tego wszystkiego odrzuca, bo, jak to u nas ze wszystkim, wiadomo przecież z góry i ponad wszelką wątpliwość, które media ogłoszą, że rok był pasmem katastrof, klęsk i nieszczęść, jedynym wydarzeniem pozytywnym były manifestacje KOD-u, bohaterem zaś Andrzej Rzepliński – a które wręcz przeciwnie: pasmo sukcesów, 500+ i Jarosław Kaczyński…

wtorek, 27 grudzień 2016 11:24

Ciamajdan

Napisał

Pod choinkę dwa skłócone obozy polityczne zafundowały krajowi szopkę, jakiej jeszcze nie było; internauci nazwali ją słowem, którego użyłem tu jako tytułu. Ponieważ nie wiem, na ile pilnie śledzili Państwo bieg wypadków – zresztą, nawet ci, którzy śledzą pilnie, też się w tym gubią – w wielkim skrócie przypomnę.

piątek, 23 grudzień 2016 13:26

Sejmowy teatrzyk absurdu i obłudy

Napisał

W całym zachodnim świecie islamscy terroryści szykują się do uderzeń w Boże Narodzenie. To święto ich wkurza, irytuje i za wszelką cenę chcą je zepsuć. U nas islamistów w tym celu nie potrzeba, wystarczyły PO, Nowoczesna i KOD.

poniedziałek, 19 grudzień 2016 10:08

Krysza wciąż działa

Napisał

Przyznam szczerze – uważny czytelnik zresztą może pamiętać – że nie wierzyłem w sens powołania sejmowej komisji śledczej do sprawy afery Amber Gold. Po triumfie komisji „rywinowej” nadużywano tego narzędzia wielokrotnie, tworząc dla doraźnego propagandowego efektu różne kolejne gremia – komisje „orlenowską”, „bankową” etc. – o pracy których nikt dziś nie pamięta, bo i nie ma o czym. Ostateczny zaś cios tej metodzie dociekania prawdy o systemowych patologiach państwa zadała PO podczas „afery hazardowej”, w zdominowanym przez nią i sojuszniczy PSL parlamencie, czyniąc komisję, dokładnie odwrotnie, skutecznym narzędziem do zamiecenia afery i ochronienia umoczonych przed wyjaśnieniem prawdy.

piątek, 16 grudzień 2016 11:26

Odwalcie się od 13 grudnia!

Napisał

Od 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego minęło już kilka dni, a mnie wciąż jest wstyd. Zwyczajnie wstyd. Wstyd wobec żyjących jeszcze świadków tamtego nieszczęścia - sam oglądałem je oczyma licealisty - i wstyd wobec tych, którzy padli ofiarą tzw. ludowego wojska, milicji i SB, którzy zginęli z rąk "nieznanych sprawców", którym przetrącono życiorysy i kariery, wyrzucono z kraju, zaszczuto, wpędzono w biedę, alkoholizm, a na koniec wydudkano przy okrągłym meblu...

wtorek, 13 grudzień 2016 10:51

Totalny Postmodernizm

Napisał

Pewnie już Państwo słyszeli ta nazwisko – Adam Mazguła. Jeśli nie, to znaczy, że nie jesteście Państwo w kursie. „Syn sapera”, jak sam się przedstawia, oraz były oficer tzw. ludowego wojska, co, mówiąc słowami piosenki, „widać, słychać i czuć”. W stanie wojennym porucznik, cieszący się nienaganną kartą służby i wysoko ceniony przez zwierzchników – „powierzone mu zadania wykonuje wzorowo”, „bez wątpliwości uznaje konieczność działań podjętych dla obrony socjalizmu” etc. – w czasach III RP bywał komendantem garnizonów, administrował w Iraku, aż uwieńczył karierę w wojsku stopniem pułkownika, na który awansował go Tomasz Siemoniak w ostatnich dniach rządu PO-PSL. Przez kilka lat sołtys Skorochowa pod Nysą, komendant opolskiego hufca ZHP (właśnie złożył rezygnację), w obejściu, sposobie wypowiadania się i argumentowania, klasyczny – przepraszam, ale tak to się dokładnie nazywało – peerelowski „trep”, z tych, którzy przed wizytacjami ganiali żołnierzy do malowania trawy na zielono.

poniedziałek, 12 grudzień 2016 10:28

Ćwierć wieku szabru

Napisał

Nie za bardzo znam się na bankowości, ale chyba nie trzeba być wielkim specjalistą, by porównać parę prostych liczb. 17 lat temu polski rząd sprzedał włoskiej firmie 52 proc. akcji banku Pekao SA, dokapitalizowawszy go wprzódy z pieniędzy publicznych, za 3,4 mld złotych. Przez te 17 lat samej tylko dywidendy z działalności banku mieli Włosi 24 mld; innych zysków tutaj nie bierzemy pod uwagę, bo trudno je oszacować. A teraz odsprzedali polskiemu rządowi 33 proc. za 10,5 mld.

piątek, 09 grudzień 2016 11:03

Bęc małpę w czoło

Napisał

To wcale nie jest strzelanie sobie w stopę ani niepotrzebne otwieranie coraz to nowych frontów - jak twierdzi większość tzw. prawicowych komentatorów politycznych (pozostałych już w ogóle nie ma co słuchać, bo gorliwa służba wysadzonym z siodła elitom III RP zmieniła ich w groteskowych, histeryzujących idiotów). PiS wie co robi - co wcale nie znaczy, że robi mądrze. Po prostu widać w jego postępowaniu pewną pijarowską strategię.

wtorek, 06 grudzień 2016 11:08

Murem za swoimi

Napisał

Aresztowanie Józefa Piniora (w kraju trzeba teraz pisać cokolwiek po kafkowsku „Józefa P.” – wszyscy wiedzą doskonale, o co chodzi, ale przepis jest przepis) to był dla wielu przysłowiowy grom z jasnego nieba. Dla mnie też. Nawet nie z tego względu, że Józef Pinior należy do najbardziej zasłużonych działaczy Solidarności z jej pierwszego, heroicznego okresu – w ostatnich latach dość się już napatrzyliśmy na ludzi kiedyś wspaniałych, którzy przepoczwarzyli się w żałosnych kłamców, potwarców i cwaniaczków, od samego „historycznego przywódcy Solidarności” poczynając. Ale z różnych dziennikarskich powodów stykałem się z Piniorem w ostatnich latach, gdy był europosłem i senatorem PO, i poznałem jako człowieka niezmiernie ideowego, potrafiącego merytorycznie uzasadniać swoje racje i otwartego na racje innych – doprawdy, był rzadkim okazem w zdegenerowanym i sfanatyzowanym półświatku naszej polityki.

poniedziałek, 05 grudzień 2016 09:53

Jak to na wojence nieładnie

Napisał

Na wojnie, jak to na wojnie, prawda się nie uchowa. Media zawsze trochę „polewały”, ale to, co wyrabia dzisiaj agit-prop obozu odwołanego w ubiegłorocznych wyborach, to już nowa jakość. Nie manipulacja, nie propaganda nawet, o które można oskarżać niektóre media sprzyjające władzy. Po stronie „wysadzonych z siodła” elit III RP mamy już coś więcej: to po prostu wojna informacyjna.

piątek, 02 grudzień 2016 09:47

Powrót ojca marnotrawnego?

Napisał

Lewicowo-liberalna opozycja ma straszny problem z przywództwem. Grzegorz Schetyna charyzmy ma tyle, co gminny urzędnik, Ryszard Petru co się odezwie, to nie wiadomo gdzie oczy podziać. Kosiniak Kamysz jest za młody, Miller za stary, a Czarzasty nie do przyjęcia bez względu na wiek. Partie jakoś sobie jeszcze radzą, bo dotacje budżetowe do pewnego stopnia zastępują charyzmatycznego przywódcę. Ale już ruch społeczny bez takowego istnieć nie może, czego dowodem oczywisty nawet dla jego sympatyków uwiąd KOD. Mateuszowi Kijowskiemu po roku głaskania go i polewania miodem przez wciąż wpływowe media obozu magdalenkowego ufa, w najnowszym sondażu, zaledwie 14 proc. Polaków – zamiast być wartością dodaną do wyżej wymienionych, jak to sobie wymyśliła, lansując go, „Gazeta Wyborcza”, jest więc wartością ujemną.

wtorek, 29 listopad 2016 08:49

Pokusa arogancji

Napisał

Idąc do wyborów, PiS obiecywał, że zlikwiduje gimnazja i przywróci poprzedni cykl kształcenia – osiem lat szkoły elementarnej, cztery ponadpodstawowej zamiast obecnego – sześć lat elementarnej, trzy gimnazjum, trzy ponadpodstawowej. Nie tylko PiS to obiecywał. Z hasłem likwidacji gimnazjów startowała też Zjednoczona Lewica, która ostatecznie nie weszła do Sejmu, bo podniosła sobie próg wyborczy bezsensownym sojuszem z „panświnistą” Palikotem. Jest to o tyle istotne, że częścią Zjednoczonej Lewicy i sygnatariuszem jej programu był Związek Nauczycielstwa Polskiego. To zresztą było logiczne, bo kiedy gimnazja w roku 1999 wprowadzano, ZNP przeciwko tej zmianie ostro protestował.

poniedziałek, 28 listopad 2016 09:22

Raj utracony

Napisał

Zwycięstwa Orbana czy Kaczyńskiego można było jakoś przeboleć, ale ten Trump to już naprawdę koniec Michnikowego świata. Trzeba zrozumieć, że choć towarzystwo, które przywykliśmy nazywać „salonami”, a które samo zwykło się definiować jako „ludzie na pewnym poziomie” wygłaszało różne postulaty ideologiczne, a jeszcze chętniej definiowało się przez zaprzeczenie poglądów konserwatywnych, prawicowych i „nacjonalizmu” – to tak naprawdę nie o poglądy, przekonania i ideologię w nim chodziło.

piątek, 25 listopad 2016 10:42

Cham zbuntowany i dumny z tego

Napisał

Nigdy nie zetknąłem się z tak dzikim i dyszącym agresją antysemityzmem, jak w USA, ze strony czarnych aktywistów ruchów domagających się "wyrównania historycznych krzywd" zadanych Afrykanom. Nigdy nie słyszałem, by ktoś mówił o "ciotach" z taką pogardą, jak pakujący na siłowni homoseksualiści z przeciwnej frakcji "megamęskich". A zjawisko domowej przemocy, której ofiarą (siła rzeczy) padają kobiety nigdzie nie przybiera takich rozmiarów, jak w związkach lesbijskich - wynika z oficjalnych statystyk stosownych urzędów w Skandynawii. Mógłbym mnożyć takie przykłady, że życie bywa skomplikowane, a stereotypy często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Niektórzy sobie z ogarnięciem tej niejednoznaczności nie radzą. I właśnie spośród takich rekrutują się wyznawcy tego, co pozostało dziś z lewicy.

wtorek, 22 listopad 2016 09:17

Klatka Kaczyńskiego

Napisał

Ustawą sejmową obniżono wiek emerytalny, cofając coś, co rząd PO-PSL, z właściwą sobie emfazą nazwał „reformą emerytalną”. Oczywiście było to propagandowe nadużycie – to tak jakby proste podniesienie VAT albo podatku dochodowego nazwać „reformą podatkową” – ale tak mówiono, bo była to jedna z nielicznych konkretnych rzeczy, jakie w ogóle zrobiono za czasów Donalda Tuska, skupionego na niezrażaniu sobie nikogo i odkładaniu wszelkich decyzji na później w oczekiwaniu na posadę w Brukseli.

poniedziałek, 21 listopad 2016 08:58

Staromyślaki nie rozumio

Napisał

Zacznę dziś od pewnej szpitalnej opowieści – uprzedzam, zawierającej słowo dosadne. Kiedyś z tego powodu powstrzymałbym się przed jej przytoczeniem, ale dziś, wobec ogólnego przyzwolenia na używanie takich słów, ograniczam się do ostrzeżenia.

piątek, 18 listopad 2016 10:59

Chamstwo obala bankomaty

Napisał

W "Rasputinie", zlikwidowanym niedawno przez policję luksusowym bajzlu dla "wyższych sfer" na warszawskim Wilanowie (ciekawa sprawa - tak "medialny" temat, a w mediach, nawet w tabloidach, ledwie jakie wzmianki; ktoś naprawdę skutecznie pracuje nad wyciszeniem sprawy) wstawiony był specjalny bankomat dla klientów. Żeby mogli płacić, jak nakazuje to w takich miejscach elementarny rozsądek, gotówką. Nic Państwa w tej informacji nie zastanawia i nie zdumiewa? Proszę chwilę pomyśleć.

środa, 16 listopad 2016 10:04

Trump, czyli... nic się nie stało

Napisał

Koniec NATO! Koniec Ameryki! Ba, koniec Zachodu jako takiego... Ciemności zapadają nad światem.

wtorek, 15 listopad 2016 10:32

Jak Lech z Donaldem

Napisał

No to świat już wie, kto został 45. prezydentem Zjednoczonych Państw Ameryki (zawsze mnie irytują te bezsensowne „stany”, które wrosły w polszczyznę dwa stulecia temu). Ale tylko ci, którzy śledzą aktywność Lecha Wałęsy w serwisach społecznościowych wiedzą, komu Donald Trump to zawdzięcza. Oczywiście – Lechowi Wałęsie. Dla wspomnianej grupy śledzących byłego „Lecha” na społecznościówkach to oczywiście żadne zaskoczenie. Wszystko, cokolwiek się na świecie zdarzy, ma jego zdaniem początek albo koniec w osobie Lecha Wałęsy. Który, nudząc się przy komputerze, niczym wielki wódz Kim Ir Sen w oficjalnych materiałach propagandowych KRLD „na poczekaniu rozwiązuje problemy, nad którymi próżno głowili się specjaliści całego świata”.

- Coś, co lewicowo-liberalnej międzynarodówce wydawało się przesądzone, czyli światowa rewolucja tęczowo-genderowo-feministyczno-neoliberalna, dostało straszliwy cios. Oczywiście nie pierwszy i nie ostatni – mówi Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z Kresami.pl na temat wyników wyborów w Stanach Zjednoczonych.

niedziela, 13 listopad 2016 17:50

Gdy Piłsudski skoczył przez płot - subotnik

Napisał

Z roku na rok coraz bardziej irytujące jest przerabianie Święta Niepodległości na święto Piłsudskiego. Pomnikowy Marszałek stał się dla 11 listopada tym, czym dla Bożego Narodzenia reklamowy Santa Claus albo dla Halloween wydrążona w upiorną gębę dynia. Jakoś nikt przy tym nie zauważa, jak bardzo jesteśmy niekonsekwentni.

niedziela, 13 listopad 2016 11:17

Wołanie o kaftan - subotnik

Napisał

Niezły kabaret. Andrzej Rzepliński opowiada niemieckiemu radiu, i w ogóle każdemu, kto tylko chce go słuchać, że jest prześladowany, nękany, spodziewa się zamachu na swoje życie. Mateusz Kijowski – że za nim chodzą, podsłuchują i inwigilują. Pytany (jak ktoś śmiał?!) czy ma na to dowody, Kijowski odpowiedział, że dowodów nie ma, ale ma pewność.

wtorek, 08 listopad 2016 13:45

Smutne święto

Napisał

Przypadek sprawił, że dzień Wszystkich Świętych, w polskiej tradycji będący okazją do oderwania się od bieżących sporów i refleksji nad sprawami ostatecznymi, zbiegł się z polityczną groteską dotykającą tematów cmentarnych. Lewicowo-liberalna opozycja oraz sympatyzujące z nią media zareagowały bowiem istną histerią na decyzję prokuratury o przeprowadzeniu ekshumacji i sekcji zwłok ofiar tragedii smoleńskiej.

poniedziałek, 07 listopad 2016 09:40

Wołanie o kaftan

Napisał

Niezły kabaret. Andrzej Rzepliński opowiada niemieckiemu radiu, i w ogóle każdemu, kto tylko chce go słuchać, że jest prześladowany, nękany, spodziewa się zamachu na swoje życie. Mateusz Kijowski – że za nim chodzą, podsłuchują i inwigilują. Pytany (jak ktoś śmiał?!) czy ma na to dowody, Kijowski odpowiedział, że dowodów nie ma, ale ma pewność. Fantastyczna formuła, pozwalająca udowodnić wszystko. Zdumiewające, że nie wpadł na nią prezes Rzepliński. Panie prezesie, czy ma pan podstawę prawną do dzielenia sędziów na „naszą dziewiątkę” i nieorzekających? Podstawy prawnej nie mam, ale mam pewność!

piątek, 04 listopad 2016 11:59

Chwała nam i naszym kolegom

Napisał

Liberalno-lewicowa opozycja pracowicie uczy się tego, czego przez ostatnie ćwierć wieku nie miała okazji się nauczyć – bycia opozycją. Na razie doszła, mniej więcej, do tego miejsca, w którym obóz dziś rządzący był w połowie lat dziewięćdziesiątych – czyli do „Konwentu Świętej Katarzyny”. Płyną z okolic PO, Nowoczesnej i KOD zapewnienia, że w jedności siła, naprzemiennie z mniej lub bardziej pogardliwie formułowanymi wyrazami lekceważenia „głównej siły opozycyjnej” dla pomniejszych sił opozycyjnych.

poniedziałek, 31 październik 2016 09:00

Samczyk

Napisał

Naprawdę nie chce się już wracać do celebrytki, która z dumą, jako o wydarzeniu w jej życiu niezwykle oczyszczającym i wręcz fantastycznym, opowiedziała „Wysokim Obcasom” jak zabiła swe trzecie dziecko, bo miała już dwoje i nie chciało się jej przeprowadzać. Nie chce się, ale trzeba, bo najważniejsze w ogóle nie zostało w tej sprawie zauważone. Naprawdę. Oburzając się – słusznie – amoralnością i nieodpowiedzialną kobiety, nie zadano, w każdym razie nie zrobiono tego wystarczająco głośno, pytania najbardziej się narzucającego: gdzie był, i gdzie jest teraz, ojciec tego wyabortowanego dziecka. Gdzie jest ten… nie wiem, doprawdy, jak napisać, bo słowa takie, jak „mężczyzna” czy „facet” absolutnie tu nie pasują, a z kolei te, które pasują, nie nadają się do publikacji. Ten, powiedzmy, samczyk.

piątek, 28 październik 2016 10:10

Aborcja, czyli samozaoranie antypisu

Napisał

Wykreowanie na motyw przewodni „czarnych protestów” solidarności z Natalią Przybysz, celebrytką, która zabiła swoje nienarodzone dziecko, bo mieszkanie miała za małe – to był prawdziwy majstersztyk politycznej propagandy. Jej wyznania, że wskutek „wpadki” musiałaby szukać nowego lokalu (nie żeby jej nie było stać, ale ileż to fatygi!), zachwyty, jak wspaniałym uczuciem jest „oczyszczenie macicy”, jaki to odlot, te pięć minut gdy się „odzyskuje wolność”, wszystko to po prostu nie mogło nie stać się obiektem powszechnego oburzenia i nie wzbudzić rezonansu na tyle silnego, by zmienił on wektory debaty publicznej.

wtorek, 25 październik 2016 13:32

Obywatele, chowajcie portfele

Napisał

„Ależ było rumakowania: VAT, CIT, banki, franki, hipermarkety… I na koniec plackiem na twarz. Za to atak na polskie MŚP (Małe i Średnie Przedsiębiorstwa) i obywateli” – podsumował prezes Związku Pracodawców Polskich, Cezary Kaźmierczak, w dniu, gdy rząd ogłosił założenia budżetu na rok 2017. Kaźmierczak jest człowiekiem niewłączającym się w „wojnę plemion”, nie ma powodu podejrzewać go o kodomicką tęsknotę „żeby znowu było jak było”, bo za rządów PO-PSL wykazywał bardzo celnie wszystkie ich patologie i choćby z tego tytułu nie miał wstępu na lizusowskie wobec Tuska i Komorowskiego salony. Ale jest człowiekiem trzeźwym, konkretnym – i jego zwięzłe podsumowanie pierwszego roku „dobrej zmiany” powinien sobie PiS naprawdę poważnie wziąć do serca.

poniedziałek, 24 październik 2016 10:14

Grób, baronowo, trup, baronowo!

Napisał

"Gazeta Wyborcza" właśnie zwalnia 135 pracowników i zamyka bezpłatną gadzinówkę, rozdawaną do niedawna w ogromnym, 400-tysięcznym nakładzie w największych miastach Polski. To ostatnie przedsięwzięcie było najlepszym dowodem, że spółka „Agora” nie jest normalnym przedsięwzięciem biznesowym, ale spełnia postulat Jacka Żakowskiego by „być jak Hamas” – to znaczy zarabianie pieniędzy jest dla niej sprawą uboczną i liczy się tylko o tyle, o ile wspomaga cel główny, dokonanie „pierekowki” dusz, „ruszenie z posad bryły świata” czy jakkolwiek nazwać zniszczenie realnie istniejącej Polski celem przekształcenia jej w krainę z postępowych fantasmagorii.

piątek, 21 październik 2016 11:01

Bunt średniaków

Napisał

W jutrzejszej "Rzeczpospolitej" (jutrzejszej dla kupujących w kiosku, prenumeratorzy i redakcje dostają weekendowe wydanie już w piątek, stąd piszę ten tekst) ukaże się artykulik Krzysztofa Ziemca. Prosty i dobitny, pod nieco przydługim, ale od razu wyjaśniającym intencje autora tytułem: „Dobra zmiana hoduje tępych koniunkturalistów”.

środa, 19 październik 2016 12:28

Królestwo kongresowe

Napisał

Lewicowo-liberalna część opozycji kontynuuje – zgodnie z zapowiedzią Mateusza Kijowskiego – budowę „państwa podziemnego”. A raczej, należałoby powiedzieć, „państwa alternatywnego”, bo trudno nazwać podziemnym byt, który tworzony jest głównie w wirtualu tzw. wiodących mediów. Państwo „w realu” jak wiadomo zostało bowiem „przejęte przez PiS” (fakt, że w drodze wolnych wyborów, liberalna lewica uporczywie wypiera ze świadomości czy wręcz mu zaprzecza) i dotychczasowe elity, „wysadzone z siodła” wyborczymi kartkami 38 proc. głosujących Polaków postanowiły w związku z tym emigrować. Na razie na emigrację wewnętrzną.

poniedziałek, 17 październik 2016 09:25

Felieton niezmiernie chamski

Napisał

Aborcyjne fanatyczki, dla których normalne, nie podzielające ich obsesji kobiety są „głupimi krowami”, same czują się krowami świętymi. Epatują wulgarnością, sprawy ważne sprowadzają do poryków prymitywnych jak stadionowe „Legia k…” czy „j…ć Arkę”, na transparentach rysują sobie narządy rodne, dodatkowo, dla świńskiej satysfakcji profanowania cudzych świętości, łącząc je chętnie z symbolami religijnymi i patriotycznymi – a przy tym wszystkim żądają dla siebie rewerencji należnej damom. Nazwij ich zacietrzewioną tępotę po imieniu, a wraz z hałaśliwą medialną klaką podnoszą krzyk, że obrażasz kobiety i że to, ach, jakie straszne, straszliwe chamstwo!

piątek, 14 październik 2016 10:48

Czy Kaczyński wie, co mówi?

Napisał

Na zadane w tytule pytanie nie umiem odpowiedzieć ze stuprocentową pewnością. Ale zwykłem zakładać, iż ludzie, także politycy, działają racjonalnie (co niekoniecznie znaczy, że mądrze). Sądzę więc, że wie. Myślę oczywiście o kwestii aborcji. PiS nie przeciwdziałał, kiedy propagandowa orkiestra obozu pomagdalenkowego przypisywała mu zamiar drastycznego zaostrzenia zakazu aborcji, nawet więcej, kilkoma ostrymi wypowiedziami swych prominentnych działaczy oskarżenia te spotęgował i podgrzał atmosferę. Większość komentatorów uznała to za kolejny przejaw typowej dla tej partii pijarowskiej nieporadności. Tę opinię wydawał się potwierdzać fakt, że zaraz po fali protestów PiS, jakby się ich przestraszył, przegłosował w sejmowej komisji odrzucenie restrykcyjnego projektu ustawy, za którego skierowaniem tam sam wcześniej w większości głosował (zabawne zresztą, ale i zrozumiałe, że wywołało to nieskrywaną wściekłość PO i Nowoczesnej, które starały się kruczkami prawnymi przedłużyć procedowanie projektu do stycznia).

wtorek, 11 październik 2016 12:46

Kto za tym stoi, komu to służy

Napisał

Nawet najbardziej zajadły leming, gdyby kierował się rozumem, przyznać musi, że rządy PiS są dla Polski w tej chwili co najmniej najmniejszym złem. Jeśli nie z innych powodów, to choćby dlatego, że PiS znajduje się pod tak mocnym ostrzałem mediów, że nawet gdyby chciał pozwalać sobie na takie przewały jak PO z PSL-em, zwyczajnie nie może.

poniedziałek, 10 październik 2016 11:43

Gen podległości

Napisał

Zapewne nie pójdę na film Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń”, który właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. Im więcej osób, które znam i cenię, mówi mi, że to film znakomity, doskonały, niekiedy pada nawet słowo „arcydzieło” – tym bardziej nie czuję się na siłach. Rzecz w tym, że kiedyś dość dokładnie zapoznałem się z historią rzezi wołyńskich na użytek programu przygotowywanego dla TVP Historia. Owocem tej pracy był także artykuł w sobotnio-niedzielnym dodatku do „Rzeczpospolitej” – „Myśmy wszystko zapomnieli”. Był to wtedy, nie chwaląc się, pierwszy tekst w gazecie wysokonakładowej, zaliczanej do opiniotwórczych, piętnujący zaniechania i tchórzostwo polityków III RP w sprawie Wołynia.

piątek, 07 październik 2016 11:04

Kobiety, które kochają nienawidzić

Napisał

Jest coś bardziej odrażającego niż prymitywny, prostacki mężczyzna: prymitywna, prostacka kobieta. Niestety, w ramach ciągłego obniżania się poziomu polskiej polityki i debaty publicznej musimy się przygotować, że nadszedł ich czas. Nie PO, wciąż silna organizacyjnie i zasobna, ale nie potrafiąca wyartykułować niczego logicznie spójnego i z nieporadnym medialnie Schetyną, nie pozbawiona kasy Nowoczesna z sadzącym coraz to śmieszniejsze kocopały Petru, ale właśnie wulgarne i prymitywne feministki będą przez jakiś czas nadawać ton życiu politycznemu.

wtorek, 04 październik 2016 13:14

Rekonstrukcja, czyli nikt nic nie wie

Napisał

Od ćwierć wieku komentuję polską politykę, ale co chciał PiS osiągnąć zapowiadając długo „rekonstrukcję” rządu, który wciąż ma zupełnie przyzwoite wyniki w sondażach, podobnie zresztą jak i sam PiS, a potem ją tylko pozorując – kompletnie nie mogę zrozumieć. Zgodnie z obecną metodą kreowania „niusa”, która każe rozciągać go w czasie i przerabiać w medialny serial (coś, co zdarza się tylko raz i już, w zagęszczonym informacyjnie świecie, nie jest w stanie zaistnieć) zapowiedź rekonstrukcji „nie tylko personalnej, ale i systemowej” złożyła pani premier ponad tydzień temu, przed weekendem.

poniedziałek, 03 październik 2016 10:07

Czarny humor

Napisał

Różne rzeczy w życiu widziałem, ale odgórnie promowanego strajku jeszcze nie. Może gdybym był jeszcze starszy niż jestem, o jakieś sześć, osiem lat, skojarzyłyby mi się spontaniczne masówki w zakładach pracy, podczas których klasa robotnicza odcinała się od warchołów z Radomia i Ursusa.

piątek, 30 wrzesień 2016 11:02

Tęczowe pęknięcie

Napisał

Nie wiem, czy zwrócili Państwo uwagę na swoisty "coming out" Krystiana Legierskiego. Jeden z najbardziej znanych aktywistów ruchów "gejowskich", opowiedział mediom o tym, że w dzieciństwie molestowany był przez zboczonego księdza. Pomijam dość, delikatnie mówiąc, odrażającą otoczkę tego wyznania - bo wyrażanie radości z czyjejś śmierci zawsze jest odrażające, a Legierski uzasadnił swą przeszłością wyrazy zadowolenia z powodu śmierci brazylijskiego duchownego, oskarżanego o takie same czyny - by zwrócić uwagę na fakt, na który ani sam Legierski, ani nagłaśniające ochoczo jego słowa media uwagi najwyraźniej nie zwróciły.

wtorek, 27 wrzesień 2016 11:08

Getto Zandbergowszczyzny

Napisał

Obóz Narodowo Radykalny to nie jest moja bajka – uważam, że Polska potrzebuje dziś tradycji starej endecji, tej od Popławskiego i Dmowskiego, a nie tradycji ruchów radykalnych z lat trzydziestych, które były skutkiem zatrucia młodych narodowców piłsudczyzną i podziwem dla skuteczności prowadzonej przez nią polityki pięści i represji; słowem – były taką postsanacją, czy raczej sanacją ma odwrót. Gdy jednak jakiś – w najlepszym wypadku – osioł, który historii własnego kraju uczył się od już nawet nie od Michnika, ale od Urbana, wyciera sobie ONR-em gębę jako „nazizmem”, to trudno nie reagować. A z literek ONR uczyniono w dyskursie salonu jakiś polski odpowiednik NSDAP i kto tylko chce uchodzić za „człowieka wykształconego i na pewnym poziomie”, wyciera sobie nimi gębę bez pomiłu.

poniedziałek, 26 wrzesień 2016 12:20

Separatyści z antypisu

Napisał

Niedawno odbył się w Warszawie „kongres sędziów”. Kilkuset sędziów – z około dziesięciu tysięcy – zjechało się na wezwanie liderów Krajowej Rady Sądownictwa i kilku sędziowskich organizacji, po to, by wysłuchać przemówień potępiających rząd PiS i przegłosować kilka antyrządowych deklaracji. Nie do końca poszło to zgodnie z zamierzeniem – jedna z przemawiających palnęła z piramidalnym brakiem wyczucia polszczyzny, że „sędziowie są nadzwyczajną kastą ludzi”, co – zapewne wbrew jej intencjom – doskonale odpowiada ich negatywnemu stereotypowi w społeczeństwie, więc przebiło się bardziej niż wszystko, co miało stanowić główne przesłanie imprezy.

piątek, 23 wrzesień 2016 12:59

Teatr, cyrk i małpy Mieszkowskiego

Napisał

Sprawa Teatru Polskiego we Wrocławiu to wyjątkowa hucpa. Najtęższy prawniczy łeb nie znajdzie w niej żadnego naruszenia obowiązujących zasad. Dyrektorowi teatru skończył się kontrakt i nie ubiegał się o jego przedłużenie, właściciel teatru, czyli zarząd województwa, ogłosił konkurs, zgłosiło się dwóch kandydatów, wygrał ten, który miał większe kwalifikacje. I nagle część zespołu aktorskiego zrobiła zadymę, że to oni powinni sobie wybrać nowego dyrektora, a nie województwo. Jakim prawem? A takim.

poniedziałek, 19 wrzesień 2016 14:53

Partia w kropce

Napisał

Stosunek partii „Nowoczesna, kropka”, do programu 500+ wyrasta na jedną z zagadek wszechświata. Jeszcze nie tak dawno sekundowała ona Platformie Obywatelskiej w walce przeciwko temu programowi, pod hasłem, że na rozdawanie pieniędzy wszystkim jak leci, a nie tylko tym zblatowanym, budżetu nie stać, i 500+ doprowadzi Polskę do wielkiego greckiego bankructwa. Potem, gdy sondaże pokazały, że projekt się Polakom podoba, PO jak pamiętamy przestawiła wajchę o 180 stopni i ogłosiła, że ten program jest zły, bo daje za mało i nie wszystkim – „dzieli dzieci na lepsze i gorsze”, czyli pierwsze i następne. Oczywiście PO obiecała przy tym, że jeśli powróci cudem na władzy łono, to natychmiast zacznie rozdawać wszystkim i jeszcze więcej niż PiS. I w tym też jej działacze bratniej partii z kropką sekundowali.

poniedziałek, 19 wrzesień 2016 09:24

Czekanie na Gorbaczowa

Napisał

Ja wiem, że to tanie skojarzenie – ale słuchając orędzia Claude’a Junckera na forum Parlamentu Europejskiego, opędzić się od niego nie mogłem. Związek Radziecki w czasach Andropowa i Czernienki. Wszystko się sypie, ale gromada starców w Biurze Politycznym ani myśli tego dostrzec. I jak stado wściekłych papug powtarza: socjalizm to najlepszy ustrój świata, socjalizm odniósł historyczny sukces, nie ma innej przyszłości niż socjalistyczna! A przejściowe trudności to tylko dywersja wrogich ośrodków oraz propaganda defetystów!

piątek, 16 wrzesień 2016 10:34

PiS krwawi

Napisał

Gdybym był wyborcą PiS, to podczas konferencji, na której stowarzyszenie "Miasto Jest Nasze" prezentowało "mapę" warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej, chyba by mnie szlag trafił. A w każdym razie kląłbym, na czym świat stoi.

Strona 1 z 6