piątek, 10 luty 2017 11:57

Banan warszawski

Co do mnie, zupełnie nie mam zdania co do projektu stworzenia "Metropolii Warszawskiej" poprzez włączenie w obręb obecnego "Miasta Stołecznego Warszawy" 32 sąsiednich gmin. Jak już chyba kiedyś tu wyznałem, mieszkam w tej największej polskiej wsi od 48 lat, ale jakoś wciąż się nie mogę z nią zidentyfikować. Nie mam wrażenia, żeby po zagładzie powstania w 1944 udało się to miasto przywrócić życiu. Udało się je tylko wybetonować i zaludnić przesiedleńcami z różnych stron, ten proces trwa zresztą nadal i wytwarza bardzo śmieszną grupę ludzi, którym się wydaje, że skoro tu akurat trafili, to są lepsi od innych. A zwłaszcza ci, co załapali się na Warszawę pięć lat temu, są lepsi od tych, którzy sprowadzili się tu tylko dwa lata temu.

środa, 08 luty 2017 11:42

(O że)sz bardzo dzisiaj

Coraz bardziej wygląda to tak, jakby PiS za wszelką cenę starał się zmniejszyć swą popularność i w tym celu podawał opozycji totalnej różne piłki, takie że nic, tylko nogę przyłożyć i będzie gol – a opozycja totalna nawet z najlepszych podań potrafi trafić do własnej bramki.

poniedziałek, 16 styczeń 2017 09:34

Zawracanie uwagi

Nieodparcie co i raz przypomina mi się kluczowa scena z dramatu Andrzeja Trzebińskiego „Aby podnieść różę”: bohaterowie na jakimś dachu świata grają o wszystko – w ping ponga. I nagle ginie im piłeczka. Ale stawka gry jest tak wysoka, że przerwać nie można, więc grają dalej – bez piłeczki. Można? Jeśli się Państwu wydaje, że nie można, to zerknijcie z łaski swojej w media.

czwartek, 12 styczeń 2017 10:00

Rok niespełnionej rewolucji

Jak nie idzie, to nie idzie – powiedział polityk SLD w czasie, gdy seria kolejnych klęsk spychała tę partię na równię pochyłą. A przecież wydarzenia, które złamały jej potęgę, wydają się drobnymi potknięciami w porównaniu z tym, co wyrabia obóz, nazwijmy to, okrągłostołowy.

wtorek, 10 styczeń 2017 11:35

Requiem dla KOD

I tak nikt by mi nie uwierzył, gdybym udawał, że zamierzam płakać po Komitecie Obrony Demokracji - więc dam sobie spokój. Dało się w tę pokraczną próbę użycia legendy KOR do obrony warstw posiadających III RP wciągnąć nieco ludzi poczciwych, których mi żal - ale też nie jest to żal aż tak dojmujący, żebym się miał ze współczucia pochlastać.

Od czasu jak były poseł PiSu postanowił urżnąć się w turystycznym centrum Madrytu, gdzie siedziało 3 tysiące ludzi, z czego połowa Polaków, która kręciła go komórkami, a on podpisał kwity, że był w tym czasie w Parlamencie Europejskim i brał pieniądze, myślałem, że nic głupszego nie można wymyślić. Okazuje się, że można wybrać się na lewiznę czarterowym samolotem z polską wycieczką, nawet nie przyklejając sobie wąsów i przytulać się do koleżanki posłanki, licząc, że nikt tego nie zauważy i nie zrobi selfika. Petru był już wszędzie, m.in. w kampanii prezydenckiej, a teraz wzywał lud na barykady, którego jak się okazuje nie jest wcale tak dużo, bo ostatnio tylko 5 osób w namiocie pod sejmem, ale protest trwa.

Dział: Chłodnym Okiem
poniedziałek, 02 styczeń 2017 10:50

Czas pelikanów

Nie pamiętam, kto pierwszy nazwał wyborców PO „lemingami”; niektórzy przypisują tę skromną zasługę mnie, inni śp. Seawolfowi, ale może pierwszy był jeszcze ktoś inny. Szło o liczną grupę wyborców aspirujących do wielkomiejskiego dobrobytu i prestiżu, przeważnie kończących studia lub różne kursy i zaczynających pracę w korporacjach, których oczekiwania zupełnie przegapił w kampanii wyborczej 2007 PiS, a z którymi doskonale skomunikowała się wtedy PO.

piątek, 30 grudzień 2016 10:51

Nieudacznik roku

Naturalną rzeczy koleją, przychodzi czas rozmaitych podsumowań, rankingów, co było w ubiegłym roku ważne, co dobre, a co złe, kto zasługuje na miano "człowieka roku" i tak dalej. Z góry mnie od tego wszystkiego odrzuca, bo, jak to u nas ze wszystkim, wiadomo przecież z góry i ponad wszelką wątpliwość, które media ogłoszą, że rok był pasmem katastrof, klęsk i nieszczęść, jedynym wydarzeniem pozytywnym były manifestacje KOD-u, bohaterem zaś Andrzej Rzepliński – a które wręcz przeciwnie: pasmo sukcesów, 500+ i Jarosław Kaczyński…

wtorek, 27 grudzień 2016 11:24

Ciamajdan

Pod choinkę dwa skłócone obozy polityczne zafundowały krajowi szopkę, jakiej jeszcze nie było; internauci nazwali ją słowem, którego użyłem tu jako tytułu. Ponieważ nie wiem, na ile pilnie śledzili Państwo bieg wypadków – zresztą, nawet ci, którzy śledzą pilnie, też się w tym gubią – w wielkim skrócie przypomnę.

czwartek, 22 grudzień 2016 13:20

Głupota krwią opłacona - Chłodnym Okiem

Po poprzednim zamachu w Berlinie zdarzyło mi się zauważyć komu Niemcy to zawdzięczają, co oczywiście było wielkim nietaktem i spotkało się ze straszliwym oburzeniem. Do szału doprowadza mnie już ta załgana propaganda, która w kółko używa określenia uchodźcy. Ten zbrodniarz, tzw. syryjski uchodźca z Pakistanu, gdzie żadnej wojny nie ma, dodatkowo okazał się być "dobrze znany policji" z drobnych przestępstw. Właściwie to w normalnym kraju, jeżeli w ogóle został wpuszczony, to powinien zostać deportowany za te przestępstwa, a to by było jednak sprzeczne z europejskimi wartościami. Niestety za głupotę polityków rządzących światem, a Angela Merkel niewątpliwie do takich należy, ludzie płacą krwią.

Dział: Chłodnym Okiem
Strona 1 z 10