wtorek, 10 styczeń 2017 11:35

Requiem dla KOD

I tak nikt by mi nie uwierzył, gdybym udawał, że zamierzam płakać po Komitecie Obrony Demokracji - więc dam sobie spokój. Dało się w tę pokraczną próbę użycia legendy KOR do obrony warstw posiadających III RP wciągnąć nieco ludzi poczciwych, których mi żal - ale też nie jest to żal aż tak dojmujący, żebym się miał ze współczucia pochlastać.

poniedziałek, 02 styczeń 2017 10:50

Czas pelikanów

Nie pamiętam, kto pierwszy nazwał wyborców PO „lemingami”; niektórzy przypisują tę skromną zasługę mnie, inni śp. Seawolfowi, ale może pierwszy był jeszcze ktoś inny. Szło o liczną grupę wyborców aspirujących do wielkomiejskiego dobrobytu i prestiżu, przeważnie kończących studia lub różne kursy i zaczynających pracę w korporacjach, których oczekiwania zupełnie przegapił w kampanii wyborczej 2007 PiS, a z którymi doskonale skomunikowała się wtedy PO.

wtorek, 13 grudzień 2016 10:51

Totalny Postmodernizm

Pewnie już Państwo słyszeli ta nazwisko – Adam Mazguła. Jeśli nie, to znaczy, że nie jesteście Państwo w kursie. „Syn sapera”, jak sam się przedstawia, oraz były oficer tzw. ludowego wojska, co, mówiąc słowami piosenki, „widać, słychać i czuć”. W stanie wojennym porucznik, cieszący się nienaganną kartą służby i wysoko ceniony przez zwierzchników – „powierzone mu zadania wykonuje wzorowo”, „bez wątpliwości uznaje konieczność działań podjętych dla obrony socjalizmu” etc. – w czasach III RP bywał komendantem garnizonów, administrował w Iraku, aż uwieńczył karierę w wojsku stopniem pułkownika, na który awansował go Tomasz Siemoniak w ostatnich dniach rządu PO-PSL. Przez kilka lat sołtys Skorochowa pod Nysą, komendant opolskiego hufca ZHP (właśnie złożył rezygnację), w obejściu, sposobie wypowiadania się i argumentowania, klasyczny – przepraszam, ale tak to się dokładnie nazywało – peerelowski „trep”, z tych, którzy przed wizytacjami ganiali żołnierzy do malowania trawy na zielono.

poniedziałek, 05 grudzień 2016 09:53

Jak to na wojence nieładnie

Na wojnie, jak to na wojnie, prawda się nie uchowa. Media zawsze trochę „polewały”, ale to, co wyrabia dzisiaj agit-prop obozu odwołanego w ubiegłorocznych wyborach, to już nowa jakość. Nie manipulacja, nie propaganda nawet, o które można oskarżać niektóre media sprzyjające władzy. Po stronie „wysadzonych z siodła” elit III RP mamy już coś więcej: to po prostu wojna informacyjna.

piątek, 04 listopad 2016 11:59

Chwała nam i naszym kolegom

Liberalno-lewicowa opozycja pracowicie uczy się tego, czego przez ostatnie ćwierć wieku nie miała okazji się nauczyć – bycia opozycją. Na razie doszła, mniej więcej, do tego miejsca, w którym obóz dziś rządzący był w połowie lat dziewięćdziesiątych – czyli do „Konwentu Świętej Katarzyny”. Płyną z okolic PO, Nowoczesnej i KOD zapewnienia, że w jedności siła, naprzemiennie z mniej lub bardziej pogardliwie formułowanymi wyrazami lekceważenia „głównej siły opozycyjnej” dla pomniejszych sił opozycyjnych.

środa, 19 październik 2016 12:28

Królestwo kongresowe

Lewicowo-liberalna część opozycji kontynuuje – zgodnie z zapowiedzią Mateusza Kijowskiego – budowę „państwa podziemnego”. A raczej, należałoby powiedzieć, „państwa alternatywnego”, bo trudno nazwać podziemnym byt, który tworzony jest głównie w wirtualu tzw. wiodących mediów. Państwo „w realu” jak wiadomo zostało bowiem „przejęte przez PiS” (fakt, że w drodze wolnych wyborów, liberalna lewica uporczywie wypiera ze świadomości czy wręcz mu zaprzecza) i dotychczasowe elity, „wysadzone z siodła” wyborczymi kartkami 38 proc. głosujących Polaków postanowiły w związku z tym emigrować. Na razie na emigrację wewnętrzną.

poniedziałek, 10 październik 2016 11:43

Gen podległości

Zapewne nie pójdę na film Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń”, który właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. Im więcej osób, które znam i cenię, mówi mi, że to film znakomity, doskonały, niekiedy pada nawet słowo „arcydzieło” – tym bardziej nie czuję się na siłach. Rzecz w tym, że kiedyś dość dokładnie zapoznałem się z historią rzezi wołyńskich na użytek programu przygotowywanego dla TVP Historia. Owocem tej pracy był także artykuł w sobotnio-niedzielnym dodatku do „Rzeczpospolitej” – „Myśmy wszystko zapomnieli”. Był to wtedy, nie chwaląc się, pierwszy tekst w gazecie wysokonakładowej, zaliczanej do opiniotwórczych, piętnujący zaniechania i tchórzostwo polityków III RP w sprawie Wołynia.

poniedziałek, 05 wrzesień 2016 09:48

Jezus się wstydzi

Kiedy tak patrzyłem na spektakl buty i bezczelnego zrzucania z siebie winy, urządzony przez panią Gronkiewicz-Waltz, nie mogłem się opędzić od wspomnień, jaka to kiedyś była pobożna kobieta. Przynajmniej w sensie akcentowania tej pobożności.

sobota, 09 lipiec 2016 22:04

Mała Szkocja. Bardzo mała.

Bardzo miło ze strony Baracka Obamy, że fatygował się przez pół świata wyłącznie po to, by wyrazić zaniepokojenie stanem demokracji w Polsce.

niedziela, 10 styczeń 2016 12:56

Socjotechnika charytatywna

W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grać będzie przeciwko PiS. Zapowiadam to może nieco na wyrost, ale rzecz wydaje się pewna. Jerzy Owsiak, wylansowany w III RP na lokalną odmianę Matki Teresy z Kalkuty, jest jednym z ostatnich atutów propagandowych drżącego w posadach establishmentu, w wielu wywiadach dawał wyraz swej niechęci do Kościoła i prawicy.

Strona 1 z 2