poniedziałek, 20 marzec 2017 11:54

W poszukiwaniu straconego koryta

Z czego może się cieszyć „Opozycja totalna”, skoro – najdelikatniej to ujmując – nie ma żadnych sukcesów? Oczywiście, w takiej sytuacji musi się cieszyć z sukcesów cudzych, na które nie miała żadnego wpływu (bo zresztą gdyby miała, to sukcesów tych prawdopodobnie by nie było). Fakt, że polski wniosek o skrócenie kadencji Tuska został w Brukseli zgodnie zignorowany przyprawił wrogów PiS o intensywny medialny orgazm. Znienawidzone „państwo PiS” tak upokorzone! Angela Merkel pomściła zakonnicę, przejechaną na pasach! Towarzystwo na chwilę zapomniało, że od półtora roku tkwi w głębokiej i uczciwie zapracowanej depresji, a gdy na chwilę dało się ponieść marzeniom, że znowu będzie tak jak było, to skończyło się to żałosnym „ciamajdanem”.

wtorek, 31 styczeń 2017 10:08

Teledywersja

Rankiem 12 maja 1926 roku warszawskie gazety przyniosły sensację: w nocy napadnięto dom marszałka Piłsudskiego! Strzelano do niego, cudem uniknął trafienia! Wiadomość szybko obleciała miasto, budząc poruszenie wśród stronników Komendanta, od dawna już bombardowanych przez jego otoczenie lamentami nad biedą, w jakiej żyje ten najbardziej zasłużony z Polaków, nad okazywaną mu niewdzięcznością oraz odsunięciem go od życia publicznego. Furia, w jakiej żyli, sięgnęła apogeum. I jak raz w samą porę, bo właśnie tego dnia jednostki dowodzone przez byłych legionistów zbuntowały się przeciwko rządowi i ruszyły na Warszawę. Efektem, jak wiemy z historii, była krótka, ale zacięta wojna domowa, ponad 360 zabitych i 1000 rannych, z czego wielką część stanowili cywile, którzy po obu stronach włączali się na ochotnika do walk ulicznych.

wtorek, 17 styczeń 2017 10:28

Megakumulacja

Tak nazwano w internecie polityczne wydarzenia ostatnich tygodni (wiem, wiem, kolejny już tydzień zawracam Państwu głowę „ciamajdanem”, ale co zrobię, kiedy ten cyrk nadal trwa?): „megakumulacją Kaczyńskiego”. Z jednej strony, znana już wszystkim sejmowa obstrukcja ze strony „totalnej opozycji”. Działania, delikatnie mówiąc, nie przynoszące ani PO, ani Nowoczesnej popularności. Niedawno zrobiono kilka sondaży na różne sposoby zadających to samo pytanie: „kto jest liderem opozycji wobec PiS”. Połowa respondentów wybrała opcję „nie ma nikogo takiego”, jedna czwarta wskazała na Kukiza, potem było długo, długo nic, Schetyna, Petru i pomniejsi. Co charakterystyczne, Kukizowi wystarczyło dla osiągnięcia tego wyniki nie robić nic, tylko od czasu do czasu składać deklarację „jako poseł i jako Polak wstydzę się za to, co się dzieje w parlamencie”.

wtorek, 03 styczeń 2017 12:12

W spirali absurdu

Skłamałbym mówiąc, że desperacka akcja PO i Nowoczesnej, którą w poprzednim felietonie nazywałem – w ślad za większością komentatorów – „ciamajdanem” jakoś wstrząsnęła Polską. Polska polityka uległa kompletnemu zablokowaniu, ale większości Polaków jest to głęboko obojętne. W sondażu CBOS ponad 60 proc. ankietowanych stwierdziło, że ich osobista sytuacja w mijającym roku uległa poprawie. W równoległym sondażu, jakie było najważniejsze wydarzenie polityczne ubiegłego roku, prawie połowa zakreśliła opcję – „nie wiem, nie interesuję się polityką”. Wśród pozostałych wygrały natomiast Światowe Dni Młodzieży i wizyta papieża Franciszka (ponad 20 proc.) i program 500+ (10 proc.) Zagrożenia dla demokracji, o których przez cały rok zdzierały gardła najbardziej wpływowe media, rzekome łamanie Konstytucji, Trybunał Konstytucyjny i pomruki Parlamentu Europejskiego oraz Komisji Europejskiej za istotne uznało zaledwie parę procent.